Biblioteka w Łasku - logo
 Menu

SZUKAJ NA STRONIE


NEWSLETTER


ZAPROPONUJ KSIĄŻKĘ DO KUPIENIA
(np. Dean Koontz-Maska)



PRZEDŁUŻ KSIĄŻKĘ

PROGRAMY I DOTACJE
Łascy Globtroterzy
Wsparcie z programów UE, LEADER, PROW
Kolorowa lokomotywa
Facefood
Link do przyszłości
Kraszewski komputery
Angielski 123
Deweloperzy wiedzy
Głośne czytanie
Fun English
CATL
Program Rozwoju Bibliotek
Orange dla bibliotek
MKIDN
Centrum Edukacji Obywatelskiej
Równać szanse Równać szanse
Młodzi menedżerowie kultury
DKK
NASI SPONSORZY













CHWILA RELAKSU



Biuletyn Informacji Publicznej


DOSTĘPNOŚĆ STANOWISK KOMPUTEROWYCH W CZYTELNI DLA DOROSŁYCH

Komp. 1 - zajęty do 17:54:41
Komp. 2 - Dostępny
Komp. 3 - Dostępny
Komp. 4 - Dostępny

 Konkurs Poezji Regionalnej "O Laur Grzegorza Jana Zdziewojskiego"
    Wyślij do znajomego


Konkurs Poezji Regionalnej "O Laur Grzegorza Jana Zdziewojskiego"- dlaczego?

Pomysł na ogłoszenie przez naszą bibliotekę konkursu poezji regionalnej zrodził się podczas przygotowań do sesji popularno-naukowej z okazji 400. urodzin Grzegorza Jana Zdziewojskiego. G.J. Zdziewojski - jak pisze o nim dr Jan Rodak "zapomniany przez wieki i pokolenia wybitny syn ziemi łaskiejâ?Ś" był wspaniałym kaznodzieją, bibliofilem oraz poetą. Jest autorem kilku zbiorków literackich, jednak najbardziej znaczącym jest utwór pt. "Opłakiwanie ojczyzny. Poemat o Łasku". Według badaczy literatury prof. Rafała Leszczyńskiego i wspomnianego wyżej dr Jana Rodaka to właśnie Zdziewojski był pierwszym polskim poetą, który rozpoczął nurt regionalistyczny w literaturze polskiej epoki baroku. Jego twórczość nie była niestety należycie doceniona, tak jak na to zasługuje, gdyż pisał w języku łacińskim. Dlatego uważam, że naszym zadaniem jest pamięć o nim przywrócić i popularyzować. Mam nadzieję, że konkurs będzie się rozwijał i wzbogacał zasoby poezji o naszym (i nie tylko) regionie, a także będzie spełnieniem prośby G.J.Zdziewojskiego skierowanej do mieszkańców Łasku w ostatniej strofie Poematu :

"Żegnaj, Łasku, żegnajcie mi, drodzy mieszczanie,
A gdy umrę, niech pamięć o mnie pozostanie -
O człowieku, co dla was słów ofiarę złożył;
O poecie tej ziemi, Zdziewojskim Grzegorzu."



PROTOKÓŁ Z POSIEDZENIA KOMISJI


Nagroda równorzędna za wiersz "Dałeś nam, Panie"

Daniela Bednarek

Mieszkanka Zelowa, długoletni pracownik Urzędu Miejskiego w Zelowie. Była inicjatorem i organizatorem pierwszych w Zelowie masowych imprez poetyckich dla dzieci z udziałem niewidomych poetów pn. Jesienie Poetyckie.
Jest członkiem Fundacji Sztuki na Rzecz "Integracji" w Warszawie Autorka pięciu pozycji książkowych, w tym trzech tomików poezji :
1. "Pejzaże jesieni" - Fundacja Sztuki na rzecz "Integracji" Warszawa 2002
2. "Gdzie czysta woda" - RCEE Bełchatów, 2004.
3. "Listy do jesieni" - Zelów, 2005.
4. "Cóż oddam Panu" - Zelów, 2007.
5. "Wierszem do ciebie pisze" - Zelów, 2011.

Jej wiersze znalazły się również w pracach zbiorowych:

1. Antologii poezji o krzyżu pt. "Krzyż - Drzewo Kwitnące", wydanej pod patronem ks. Prałata Zdzisława Peszkowskiego kapelana rodzin katyńskich (jako dar dla Ojca Świętego Jana Pawła II) - Wyd. Anagram. Warszawa, 2002.
2. Almanachu poezji religijnej pt. "A Duch wieje kędy chce"- Lublin, 2009.
3. Tomiku pokonkursowym "Cena miłości ojczyzny" Radomsko 2011.

Daniela Bednarek zajmuje się również fotografowaniem, m.in. kapliczeki krzyży przydrożnych. W przygotowaniu do druku jest jej album fotograficzny pt. "Ocalić od zapomnienia - kapliczki i krzyże ziemi bełchatowskiej" ze słowem wstępnym metropolity łódzkiego księdza arcybiskupa Władysława Ziółka.
Swoje fotografie wystawiała na wystawach pokonkursowych w Bełchatowie i indywidualnych (Dom Kultury Łask, Dożynki Powiatowe 2011 Rusiec).
Daniela Bednarek jest korespondentem Tygodnika Katolickiego "NIEDZIELA" i autorem 300 artykułów z życia parafii, (głównie z powiatu bełchatowskiego) a także poświęconym historiom kapliczek i krzyży przydrożnych. Za swą długoletnią współpracę odznaczona medalem Mater Verbi.
Jej wiersze publikowane były na łamach Tygodnika Katolickiego" Niedziela", pisma dla niepełnosprawnych "Filantrop", a także na stronie internetowej Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Oddział w Łodzi.
Zajmuje się również zdobieniem przedmiotów metodą decoupaqe. Swoje prace wystawiła m.in. na Dożynkach Powiatowych w Ruścu w 2011r. Jest laureatem konkursów poetyckich (Warszawa, Radomsko).

DAŁEŚ NAM , PANIE

Dałeś nam, Panie, cudowny świat
wplęciony w pejzaż zielony,
pod modrym niebem wiśniowy sad
jak biały puch kwiatowy.

Ogrody pełne jabłoni, grusz,
że tylko wyciągnąć ręce,
łąki przybrane w stokrotem las
i słońcem skąpane kaczeńce.

Żródła tak pełne, że u ich wód
wędrowiec staje zmęczony,
znak krzyża czyniąc rzecze: niech Bóg
na zawsze jest pochwalony.

Prastare bory w zieleni szat,
splecione świerki i sosny,
purpurą płonie bukowy las
w śpiewie ptaków radosnym.

Dałeś nam, Panie, cudowny świat.
Jak można chcieć czegoś więcej ?
Lecz proszę, daj nam, wszak jesteś Bogiem,
ludzkie , gorętsze serca.




Nagroda równorzędna za zestaw wierszy

Pulina Anna Kaczmarek

Urodzona 11 stycznia 1991 roku w Łodzi. Od 15 lat mieszka w Łasku. Studentka II roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej.

Zaufanie

Szukamy siebie jak wędrowcy
Delikatnie badamy nasze ciała.
Szukamy błędu,
Plamy na sumieniu
Albo na spodniach.

Znajdziesz małe rozcięcie skóry,
Dostaniesz się do środka.
Wypijesz krew
Gorącą jeszcze od twoich pocałunków,
Znajdziesz uczucia ukrywane przed Tobą,
Przede mną i światem.
Zostawisz pusty szkielet,
Rusztowanie mojej przyszłości.
Wyjdziesz.
Zostawisz to samo rozcięcie w skórze.

Tak się kończy nasze zaufanie,
Chyba, że...


*************

Stworzyłeś mnie na swoje podobieństwo
To znaczy, że nie lubisz słuchać
a i porozmawiać nie ma, z kim.
Stworzyłeś mnie swoim odbiciem
więc Ty też nie znasz odpowiedzi
na nasze pytania
i nie pamiętasz co chciałeś powiedzieć.
Stworzyłeś na sobie podobnych.
I kazałeś mi wierzyć w twoją siłę?
Mi ciężko unieść jeden grzech,
a co dopiero cały krzyż.

Jestem.
Na twoje podobieństwo!
Czemuś nie mogłeś być idealny?


*************

Mam serce w kolorze twojego szczęścia.
Otoczone mgłą uśmiechu.

Mam serce wyszeptane słowami
Haftowane biegnącym pulsem krwi

Mam skórę rozgrzaną od moich ust
I oczu przez, które płoną nasze myśli.

Mam biodra, które kołyszą się w rytm twojego głosuâ?Ś

Mam dłonie, które wzmagają tęsknotę.



Nagroda równorzędna za zestaw wierszy

Anna Piliszewska
Wieliczka

zapowiedź burzy

słońce przyklęka w wodzie drobinami światła
marszczy się turkusowa falująca tafla -
morze dźwiga na grzbiecie migotliwe plamy
niczym garście srebrników czy grudki bursztynu

tam gdzie się głębina dotyka z przestworzem
sina poprzeczna - kruchy szew
spinający odcienie błękitu
lepka mgła

dzieci coraz ostrożniej
stąpają w pianie przesyconej solą
która może uchylić dla nich rąbka podwodnego świata
może rozstąpi się toń
wypuszczając z wnętrza widmowe armady -
pożeglują wiosłami strącając obłoki

może wzburzy się morze pojedynczą falą -
gruchnie wysoką wodą w piaskowe budowle
zostawiając w ruinach potargane glony

w krzykach ptactwa pobrzmiewa trwogi ton -
zapowiedź burzy
nie apokalipsy


Córka Dedala
z cyklu "Pożegnanie Ikara"

psy szczekały-
powoli budziła się Kreta
gdy staliśmy jak widma na skalistych blokach -
cień mój smuklał
a Ciało
omdlewało z gorąca

spływał pot
po ich plecach
choć pragnęłam
nie śmiałam
ich słowami pożegnać

zaskrzypiały rzemienie -
wtem ramiona mocarne
z szumem skrzydeł
wtargnęły w odmęt nieboskłonu
nim dostrzegam w ich oczach
żywy płomień szaleństwa

pod welonem błękitu
włosy czesała
śmierć


O snach

Przykładowo Szymborska:
Śni malując lub grając,
Albo gada po gracku.

Nie zazdroszczę jej wcale
Znajomości tej greki,
Jednakâ?Ś
Kiedy władają Szymborską nocami
Duchy zwiewne, muzyczne, eteryczne, ulotne,
Zbyt głęboko odczuwam ubóstwo
Własnych Snów.

Latanie - odrębna sprawa:
Latam, ale inaczej;
W rozpaczliwym popłochu
Skrzydła lichym kikutem
Macham, macham bezgłośnieâ?Ś

Pożycz, o Złotousta!
Pożycz jeden zaledwie
Łatwopalny, genialny
Sen czarowny - cudowny!!!

Niczym halka przejrzysty,
Z światłoczułym cekinemâ?Ś



Wyróżnienie za wiersz "Miasteczko"

Dorota Kmiecik
Łask

Miasteczko

W moim miasteczku niewiele jest cudów.

Rynek od wieków ten sam i ponury,
Kamieniczki wzrostem przeróżne i starej faktury
Tkwią wzrokiem utkwione w cokoły pomników,
A one o wszytkim planują.

W pięć stron świata ruszają stąd drogi,
Każda schowana za rogiem jak klucz.

W domkach nieładnych niezwykli tkwią ludzie,
Bogaci pragnieniem swych snów,
By miejsce to wstawić w porządek w naturze,
Gdzie pięknie, dostatnio i Bóg.

W tym raju ptysiowa cukiernia Remika,
Otwarta dla wszytkich na czas.

A za nią chrupiąca piekarnia Dziamary,
Zapachem wiążąca nasz Łask.

Fryzjer Wesoły gładzący po brodzie,
Co głowę ci zmyje raz dwa.

I pani Stępinowa z belą pod pachą,
Barwami jedwabiu odmienia ten świat.

Na ławkach leniwie czekają Cyganki,
Karty tasują na nieznany los.

Ksiądz proboszcz z obawną niekrytą
W pośpiechu przebiega przez nowy dusz rząd.

Ten świat gdzieś odchodzi zepchnięty w niepamięć
I nowe już czeka u bram.

Bo w moim masteczku zdarzały się cuda.
Czy ktoś je widział od lat?
Czemu tak smutno tutaj o zmierzchu
I tylu odchodzi stąd w świat?




X
Podaj adres e-mail do kogo wysłać

Podpis(imię, nick, cokolwiek)